poniedziałek, 10 grudnia 2012

Happiness

Wiem, że zaczęłam tego bloga w dość ponurym nastroju, ale po prostu ostatnio przechodzę dość ciężki czas. Ale czas na coś pozytywnego ^^ A więc nie wywróciłam się tej zimy ani razu ^^ Ale cóż .. wszystko przede mną.. coś tak czuję ;> Ale jestem dumna z tego, że mimo biegu na autobus, nie poślizgnęłam się ani razu ;D Pomińmy fakt, że autobus mi zwiał. Taki szczegół. Babka z matmy wyjątkowo PRAWIE nas nie przetrzymała! To jest sukces! Jutro wycieczka. Bosko! ;P Najpierw jedziemy na lodowisko (uwielbiam jeździć na łyżwach), a później do kina. Zapowiada się przyjemnie ;> Tylko nie wiem jeszcze jaki film wybiorę. Ale to wyjdzie spontanicznie także luz. Następna notka wkrótce ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz